Niekompletna ja

Bycie sobą jest trudne. Szczególnie jeśli świat narzuca ci określone tempo życia i zadania do zrealizowania, na które totalnie nie jesteś gotów. Z jednej strony chcesz pozostać wierny sobie, dać sobie czas na zaakceptowanie i dojrzenie do pewnych zmian, z drugiej czujesz, że wykraczasz poza normę, że jesteś anarchistą i dziwakiem, że prąd nie pcha cię tak gładko jak robi to z resztą świata, że coś idzie nie tak. Czujesz się jak uczeń z ostatniej ławki, który nie rozumie co dzieje się na tablicy. Czujesz stres, że zaraz ktoś przywoła twój numer z dziennika i zada pytanie, a twoja odpowiedź, mimo że prawdziwa nie okaże się prawidłowa.

Wyznacznikiem dojrzałości jest wiek. Masz 18 lat, możesz co prawda sam kupić piwo, ale nadal jesteś szczeniakiem. Masz 24, jesteś gotowy na poważne myślenie o rodzinie, wiesz jaki będzie twój zawód, masz też stabilny światopogląd i dokładne rozeznanie samego siebie. A jeśli nie czujesz tych wszystkich impulsów, jeśli nie nadążasz za tym co dzieje się wokół, świat nie daje ci przestrzeni na osiągnięcie swojej dojrzałości tylko wymaga konkretnych reakcji. Albo jesteś na coś za stary albo za młody, właściwy moment jest raz, reszta wykracza poza normę, której co prawda nikt nie spisał i nie zatwierdził, ale która żyje i krąży gdzieś w powietrzu.

Dojrzewanie i obserwowanie zmian jakie zachodzą w głowie to chyba najciekawszy proces jakiego można doświadczyć. Widzisz jak się zmieniasz, jak zmienia się twoje myślenie, jak twoje życie zaczyna mieć coraz więcej wspólnego ze świadomością. Dobrze jest czuć się na właściwym miejscu, dobrze jest być na bieżąco ze swoimi potrzebami, zamiast skupiać się na zaspokajaniu tych, których jeszcze się nie czuje. Dobrze pozwolić toczyć się życiu, a nie to życie poganiać. Podobno na wszystko przyjdzie czas, na rodzinę, na psa, na rozsądek pewnie też.

Bycie sobą jest trudne. Szczególnie, jeśli słyszysz, że to z tobą jest coś nie tak, że jesteś niekompletny, że czegoś ci brakuje, żeby spełnić warunki i normy. Dobrze móc pozwolić sobie na gotowość i życie w swoim rytmie. Chociaż nie powiem, trudna to przeprawa.

  • Edyta Wojniłowicz

    Krótko napiszę, że momentami nawet bardzo, ale jakże wspaniała. Wymaga dużej asertywności i wielu umiejętności dbania o siebie. Moim zdaniem jednak to najlepsza „rzecz”, jaką możemy dla siebie zrobić.