Relacje Życie | Lipiec 4, 2017

Słucham, gadam i scrolluję

Znaczną część naszego życia poświęcamy na spanie. Nawet mi się to podoba, bo spanie to przecież bardzo przyjemna aktywność, szczególnie jeśli ma się w łóżku Jasia. Ale kiedy już zdecydujemy się wysunąć małego paluszka spod kołdry, wypijemy pierwszą kawę na rozruch, a poranne ‚yhy, y-y” ewoluują w wyrazy, aż 70 procent czasu przeznaczamy na porozumiewanie. Z tego wszystkiego 9 procent zajmuje pisanie, 16 procent czytanie, 30 procent mówienie, a 45 procent słuchanie. Dziwne, że nikt nie wyciągnął z tego procenta na buszowanie w mediach społecznościowych. Aż łza się w oku kręci jak mało czasu zostaje na jedzenie.
Czytaj dalej Słucham, gadam i scrolluję

Kultura Życie | Czerwiec 27, 2017

Po co jeść skoro można czytać

Jestem Kasia i kupuję książki. Dużo książek. Nie żebym od razu je wszystkie czytała. Lubię je po prostu mieć. Niektóre leżakują na półkach i czekają na swoje pięć minut. Podejrzewam, że niektóre z tych niektórych straciły już nadzieję. Rzadko wchodzę do księgarni, bo rzadko też wychodzę z pustą łapą. A coś przecież jeść trzeba. Chociaż z drugiej strony. Jedzenie jest przecież dla słabych.
Czytaj dalej Po co jeść skoro można czytać

Życie | Czerwiec 23, 2017

Carpaccio z jabłka brzmi lepiej niż jabłko w plastrach

Wskoczyłam już na ten etap życia, że kiedy łapię za pilota to włączam TVN Style. No i leci sobie program, pokazują jak łatwo i szybko przygotować przekąskę do pracy. Pani kroi jabłka w plastry, układa niby na oko, ale jakby od linijki i mówi: „No i jak koleżanka ci się zapyta, co masz w pudełku to powiesz carpaccio z jabłka. W końcu carpaccio z jabłka brzmi lepiej niż jabłko w plastrach”. No cóż, biedna buła z masłem. Pewnie jej przykro i zawinęła się w pazłotko. Czytaj dalej Carpaccio z jabłka brzmi lepiej niż jabłko w plastrach

Motywacja Życie | Czerwiec 20, 2017

Czego możesz nauczyć się od Smerfów?

Sto lat temu, kiedy piżamy grzały się na kaloryferach, a na stoły wjeżdżały małe kanapeczki z odkrojonymi twardymi skórkami chleba, na jedynce startowała Wieczorynka. Mali ludzie, choć połowicznie bez zębów i z wątpliwą wymową Ry dzielili się wtedy na dwa obozy. Ja byłam w grupie zagorzałych entuzjastów Smerfów. Muminki były jakieś takie za bardzo problemowe i permanentnie zaspane.
Nie wspomnę już nawet o B… uce. Czytaj dalej Czego możesz nauczyć się od Smerfów?